Panta Rhei podstawowy kurs fotografii Warszawa edycja 16

Panta Rhei a jednak chwila została uchwycona.
Pstryk migawki i nawet jest dokładnie zmierzona.
Czułość dwieście, czas 1/100, 2.8 przesłona,
patrzysz i wiesz, że to dokładnie ta odsłona!

Mała głębia podkreśliła Twój temat.
Nie chcesz, by widz sam roztrząsał dylemat,
co jest pierwszym planem, a co dopełnieniem,
co gra, a co wypełnia klatkę milczeniem.

Jest coś z rytmu, mocny punkt sam się broni,
przemyślana kompozycja dobrze pomysł chroni.
Zagrało światło, na coś innego padł cień…
Mogłoby się wydawać, że to dzień jak co dzień…

A jednak w tej historii występuje ciąg dalszy,
co przyniesie w istocie efekt dużo trwalszy.
Poprawiasz ekspozycję, kontrast, odpowiednio wykadrujesz
za pomocą narzędzi mniej lub bardziej chwilę podmalujesz.

Co zostało poza kadrem? Czy padnie takie pytanie?
Ale to już zupełnie inna historia i inne zadanie.
Dziś też zakończmy pytaniem i zastanówmy się nad
wynikiem.
… Czy chcesz być świadkiem? … Czy może uczestnikiem?

Autor : Ilona Knapik

To była dość wyjątkowa edycja. Chciałbym szczególnie podziękować Monice i Ilonie. Monika upiekła nam dwa pyszne ciasta, które rozeszły się w błyskawicznym tempie. Na szczęście udało mi się przemycić coś do domu ;) Ilona, urodzona humanistka, napisała nam wierszyk, który był jedną ze składowych prezentu jaki wręczyła każdemu uczestnikowi. Jeszcze raz bardzo dziękuję Wszystkim, którzy uczestniczyli w tej edycji :) Zapraszam do obejrzenia Waszych zdjęć:

(kliknij zdjęcie aby przejść do galerii)

Monika - 11 sierpnia 2010 - 12:10

Kuba dzięki!
Dziękuję, że już nie boję się wziąć do ręki aparatu, biorę go pewna, że nic nie popsuję (i nie pytam już męża – czy już mogę robić zdjęcie? Czy ustawione wszystko jest?)
Za to, że wiem do czego służy cała masa guziczków na, za i w aparacie ;-)
Mało tego, dziękuję, że mogę zrobić zdjęcie i jest na nim to co chcę i że inni widzą na tym zdjęciu to, co ja chciałam żeby widzieli ;-))

Kurs ABC – to super skondensowana, teoretyczna, jak i praktyczna wiedza na temat użytkowania aparatu oraz prawidłowych jego ustawień , przekazana w jasny i uporządkowany sposób, poparta „ćwiczeniami”.
Cudów się nie spodziewałam,a wręcz bałam się, że i tak mi nic to nie da (bo, gdzie mi do tych zdjęć umieszonych na stronie) i owszem cudów nie było, ale dostałam rzetelne podstawy by móc dalej wiedzę pogłębiać oraz tyle wiedzy praktycznej, że mogę śmiało próbować o te cuda sama się postarać ;-) No i coś tam chyba załapałam, skoro i moje zdjęcia znalazły się w relacji ;-D.
Dzięki tym spotkaniom już nie odkładam książki na temat fotografii po przeczytaniu dwóch pierwszych stron, tylko czytam dalej z zaciekawieniem, bo rozumiem „z czym to się je”.

Kuba odwalasz kawał dobrej roboty – nam tylko pozostaje stosować się do wskazówek oraz robić, robić i jeszcze raz robić zdjęcia ucząc się od najlepszych.

Pozdrawiam prowadzącego oraz całą babską ekipę XVI edycji

Ps. Kuba uważaj na pulpety z Ikea ;-P
I cieszę się, że słodkości smakowały :-D

Twój email nigdy nie zostanie opublikowany lub udostępniony. Pola wymagane są oznaczone *

*

*

Pojawił się błąd podczas zamieszczania posta. Spróbuj ponownie.